Tani laptop Medion – dlaczego tego nie kupować?

Tani laptop Medion – dlaczego tego nie kupować?

Właśnie dostałem od klienta laptopa ze zbitą matrycą. Klient nie wie co to w ogóle za marka laptopa. Po pierwszym obejrzeniu ja też nie byłem w stanie tego określić. Postanowiłem rozebrać tego laptopa żeby obejrzeć co ma w środku, a później zainstalowałem system korzystając tylko z zewnętrznego monitora. Zobaczcie moje ustalenia.

Ekran został tak zbity:

Na obudowie brak jakichkolwiek informacji o producencie. Jak to zobaczyłem, to się aż zdziwiłem. Nawet Kiano zostawia logo na obudowie. Później zauważyłem, że na spodzie obudowy kiedyś była jakaś naklejka z danymi, ale już jej nie ma. Ekran zbity, więc nie mogłem sprawdzić od razu na systemie co to za cudo. Po podłączeniu do telewizora przez HDMI natrafiłem na konto użytkownika z hasłem, więc nie chciałem grzebać i usuwać hasła. Szybciej poszła rozbiórka sprzętu i instalacja systemu na moim dysku. Jedynie było na obudowie logo Intela i znaczek Dolby Digital Plus.




Teraz taka mała refleksja. Wiecie jak to jest z tym Intelem? Mam na myśli reklamy Media Markt, które próbuje robić z ludzi idiotów w tych reklamach. Reklamują jakiś taki laptop z procesorem Intel Celeron lub Pentium – w reklamie wielki krzyk „PROCESOR INTEL”. Nie podają jaki. Ważne, że Intel. Reklamują coś konkretniejszego – w reklamie „PROCESOR INTEL I5”. Klient ma i tak myśleć, że wszystko co Intel, to dobre, bo tak to podkreślają. Nie każdy musi wiedzieć, że na świecie jest tylko dwóch producentów procesorów do komputerów klasy PC i laptów. Na dodatek na rynku mobilnym zdecydowanie przeważa Intel nad AMD.

Wracając do tego laptopa pokażę co znalazłem po jego rozebraniu.

Wyciągam napęd, a tam nie ma napędu, tylko kieszeń przygotowana pod montaż dodatkowego dysku. W środku zwykły dysk 500 GB. To i tak lepiej niż gdyby miało tam siedzieć jakieś eMMC o pojemności 32 GB. Z eMMC nic się nie zrobi, a takie 500 GB można zmienić na dowolne SSD. No to rozebrałem laptopa i wstawiłem na testy mój dysk SSD.

Niestety, pomimo użycia tak dobrego dysku, system instalował się zbyt długo i też tak się włączał. Nie było żadnego efektu. Na szczęście mogłem sprawdzić w systemie z jakim sprzętem mam do czynienia. To MEDION E4213. Procesor Intel Celeron, teraz już nie pamiętam modelu, ale jest on bardzo słaby. Na powyższym zdjęciu widać ten procesor, kawałek od niego wentylator. Na procesorze nie ma radiatora. Pasta styka się z plastikowym dołem obudowy laptopa, a wentylator dmucha od w stronę tylną laptopa po drodze mając procesor. Wychodzi na to, że jest to tak słaby procesor, że tak naprawdę w ogóle nie potrzebuje chłodzenia.

Właśnie tutaj widać z czym styka się procesor. Na następnym zdjęciu kratka wentylacyjna.

Podsumowując, oczywiście nie polecam kupowania takich wynalazków podobnie jak Kiano i innych zbyt tanich modeli. Co ciekawe z informacji o matrycy wynika, że obsługuje ona rozdzielczość 1920×1080. Tym jestem pozytywnie zaskoczony. Nie zmienia to jednak mojej negatywnej oceny całości. Wydajność zastosowanych podzespołów jest tak słaba, że dziesięcioletnie średniaki mogą być mocniejsze. Skoro dysk SSD tutaj nie pomógł, to o czymś to świadczy.

Oczywiście Medion robi też lepsze modele. Ja tutaj nie polecam ogólnie najtańszych modeli wszystkich procentów. Miałem okazję widzieć podobnie tandetne HP czy Asusy oraz wiele innych.

Dodaj komentarz